rozdział 1
*Oczami Perrie*
Pamiętam dokładnie jak to był, przyszłam na casting do X-factora. Byłam strasznie zdenerwowana. Teraz stoję tu na scenie razem z moimi przyjaciółkami Jesy, Leigh-Anne i Jade. dali nam znać. Weszłyśmy na scenę. To jest wspaniałe uczucie. Nie wiem kiedy się tak wspaniale czułam. Nagle zobaczyłam się go przy scenie. był z jakąś grupką przyjaciół. Razem było ich pięciu. Serce mi zaczęło mocniej bić gdy podchodzili do nas, ponieważ była kolejka do zdjęć i podpisywania autografów. Zrobiłam sobie z nim zdjęcie tak jak reszta dziewczyn, ale po kryjomu dał mi karteczkę z jakimiś cyframi. Bardzo mnie to zaciekawiło ale kiedy się ocknęłam jego już nie było a były kolejne osoby. Po tym wszystkim porozmawiałam sobie z dziewczynami
- dziewczyny zobaczcie co dostałam od tego chłopaka - pokazałam im tę karteczkę
- uuu to co nowy chłopak chce ci się podlizać ? - powiedziała Jade
- nie wiem ale był uroczy i słodki
- a który to ? - zapytała się podejrzliwie Jesy
- ten który był jeszcze z 4 przyjaciół
- aaa już wiem to ten z boybandu – wtrąciła się
Leigh-Anne
- to mam zadzwonić ? – zapytałam nie pewnie
- oczywiście że masz zadzwonić cały czas nam narzekałaś że dziwnie się czujesz gdy przyprowadzamy swoich chłopaków to teraz twoja kolej umawiaj się z nim – uśmiechnęła się Jade
- oczywiście że masz zadzwonić cały czas nam narzekałaś że dziwnie się czujesz gdy przyprowadzamy swoich chłopaków to teraz twoja kolej umawiaj się z nim – uśmiechnęła się Jade
- ok a co na to Sam ?
- powinna się zgodzić – powiedziała Jesy
Tym czasem u chłopców z One Direction ….
*Oczami Zayna *
Cały czas o niej myśle.
Jest taka piękna. Chłopaki mi doradzali się z nią umówić ale
nie mam odwagi więc dałem jej mój numer telefonu ten pomysły
podrzucił mi Niall on też nie ma dziewczyny. Nagle poczułem
wibracje w moich spodniach. Wyjąłem go zobaczyłem nie znany numer.
Usłyszałem najpiękniejszy głos jaki był. Perrie bo tak się
nazywała wiedziałem o niej wszystko po prostu kocham ją.
Zakochałem się w niej po tym jak zobaczyłem ją w telewizji gdy
była w X-factorze ale nie od razu to pokazywałem. Nie chciałem
żeby od razu wszyscy wiedzieli. Powiedziałem tylko Niallowi to
dobry druh ale mniejsza z tym. Odebrałem.
- Halo ? - zapytałem nie
pewnie
- dzień dobry dałeś mi
ten numer dzisiaj. Mam na imię Perrie a ty ?
- tak, mam na imię Zayn i
chciałbym się z tobą umówić na kawe ?
- tak tylko kiedy bo ja
teraz mam trase i ty pewnie też
- taa ale dopiero za
miesiąc
- tak ale …. nie wiem czy
moge wiesz menadżerka
- oj proszę raz a się
odczepie
- no dobrze to jutro ?
- no dobrze to jutro ?
- tak jutro o 2 pm wpadne
po ciebie
*oczami Perrie*
Nie wiedziałam co powiedzieć podoba mi się chociaż widziałam go przez 10 min
*oczami Perrie*
Nie wiedziałam co powiedzieć podoba mi się chociaż widziałam go przez 10 min
- no dobrze – o my god
czy ja się właśnie zgodziłam nawet go nie znam
- ok to pa – powiedział
jakby się bał. Czułam się dziwnie
- to pa – powiedziałam i się rozłączyłam. Poleciałam do dziewczyn powiedzieć im to ale zatrzymała mnie Sam. Sam jest naszą menadżerką. Dzięki niej właśnie możemy śpiewać. Chciałam iść dalej ale ona mi nie pozwoliła. Porozmawiałam z nią chwile. Musiałam coś wymyślić że by się nie zorientowała że się z nim umawiam, bo przecież Cowel i Sam są skłóceni i my przez to cierpimy. Niestety. Poleciałam dalej z zamiarem powiedzenia dziewczynom o tym. Znalazłam je na balkonie. Oczywiście jedna w hamaku, druga je, a trzecia rozmawia przez telefon.
- to pa – powiedziałam i się rozłączyłam. Poleciałam do dziewczyn powiedzieć im to ale zatrzymała mnie Sam. Sam jest naszą menadżerką. Dzięki niej właśnie możemy śpiewać. Chciałam iść dalej ale ona mi nie pozwoliła. Porozmawiałam z nią chwile. Musiałam coś wymyślić że by się nie zorientowała że się z nim umawiam, bo przecież Cowel i Sam są skłóceni i my przez to cierpimy. Niestety. Poleciałam dalej z zamiarem powiedzenia dziewczynom o tym. Znalazłam je na balkonie. Oczywiście jedna w hamaku, druga je, a trzecia rozmawia przez telefon.
- dziewczyny mam nowinę. -
krzyknęłam że jedna spadła z hamaku a pozostałe się na mnie
spojrzały jak na idiotkę
- no jaką ? - zapytała
przerażona Jade, bo właśnie ona spadła z hamaku
- umówiłam się z nim na
kawe – powiedziałam ze skrytym uśmiechem
- super jak się nazywa ? -
zaciekawiła się Jesy
- ma na imię Zayn i tylko
tyle wiem a i jeszcze przyjedzie po mnie o 2 pm
- to super to jak wrócisz
to po opowiadasz nam ? - wtrąciła się Leigh-Anne
- oczywiście
*oczami Zayna*
Właśnie
skończyliśmy próbę więc postanowiłam porozmawiać z chłopakami.
Lou i Harry mówią że będą kłopoty bo przecież Simon i ta cała
Sam są skłóceni ale mam to w dupie. Kocham ją i nie ważne co się
będzie działo paliło czy waliło czy nawet Cowel się na nas
obrazi i tak się z nią umówię.
- to co
idziemy do klubu ?- zapytał Niall
- taa
chodźmy to po drodze wam coś powiem – oznajmiłem chłopaki
popatrzyli się na mnie a Niall wiedział o co chodzi, reszta się
nie domyślała
- no
dobra to idziemy – powiedział Lou. Poszliśmy po drodze tak jak
mówiłem powiedziałem że się umówiłem z Perrie. Niall i Liam
się ucieszyli ale Harry i Lou krzywili się i powtarzali że jak się
tym dowie Simon to będą kłopoty. Trudno niech se mówią mam to w
nosie. Reszte drogi spędziliśmy w ciszy. Ja z Liamem i Niallem
byliśmy obrażeni na Lou i Harry'ego a oni na nas. Gdy dojechaliśmy
do klubu. Weszliśmy do niego i zamówiliśmy sobie coś i chyba nikt
nie mógł wytrzymać i się pogodziliśmy. Wypiliśmy parę drinków
i piw i wróciliśmy do domu. Poszliśmy spać.
Następnego dnia....
* oczami Lou *
Wstałem
rano. Łep mnie napierdzielał że nie mogłem wytrzymać. Z szedłem
na dół w poszukiwaniu jakichś proszków na ból głowy i na kaca.
Chyba nic nie pamiętam z tego co wczoraj było. Nie, pamiętam tą
kłótnie z Zaynem, Niallem i Liamem. Taa strasznie byłem wkurzony.
Nie powinien się z nią spotykać jeszcze będziemy mieli przez to
kłopoty. A w sumie co mnie to obchodzi to jego sprawa. To prawda
jestem przewrażliwiony i troche się denerwuje chyba zamiast się na
niego wczoraj wydzierać powinienem mu pogratulować i życzyć
szczęścia wkońcu zakochał się chłopak. Ja nie mam dziewczyny
ale wiem co to znaczy miłość przecież byłem z Eleonor tylko że
to ona ze mną zerwała i powiedziałem ze nie ma miłości chociaż
kto wie ale okey niech chłopak się cieszy puki kocha i to niech
wykorzystuje. Dobra koniec z tymi czułościami czas się zabrać do
robienia śniadania bo przecież jak tamta 4 idiotów się obudź
będę miał piekło, bo przezciez się umówiliśmy że kto pierwszy
wstanie robi śniadanie, Więc zrobiłem śniadanie i akurat schodził
Zayn widać było po jego twarzy że ma kaca.
- kac –
odezwałem się z niepewnym uśmiechem
- tak
masz coś – burknął
- taa
masz – podałem mu tabletki. Dobra raz kozie śmierć prze prosze
go za wczoraj
- Zayn
?
- czego
-
chciałbym cię przeprosić bracie za wczoraj. Po prostu byłem
zazdrosny że ty kogoś masz a ja nie. Sorry – powiedziałem i
wyciągnąlem rękę na zgode
- spoko
rozumiem cie tak samo się czułem jak ty byłeś z Eleonor – podał
mi rękę i przytuliliśmy się . Pochwili Zszedł Niall z Liamem a
po minucie Harry. Oczywiście wszyscy mieli kaca oprócz Liama bo
przecież on nie może za dużo pić czegokolwiek.
Tym
czasem u dziewczyn z Little Mix.....
*Oczami Perrie *
Wstałam.
Byłam strasznie podekscytowana bo dzisiaj spotykam się z Zaynem.
Jaki on jest tak naprawdę jest ? Może to tylko zwykły podrywacz
żerujący na serach kobiet ? A może jest czuły i kochający ?
Zadawałam sobie miliony takich pytań ale o tym dowiem się dopiero
o 2 pm. Zeszłam na dół wszystkie dziewczyny już wstały.
Zjadłyśmy śniadanie i wybrałyśmy się na zakupy. Kupiłyśmy
dużo ciuchów. Nagle wpadłyśmy na grupkę chłopaków.
-----
od Autorki: przepraszam za przekleństwa ale nie których sytuacji nie da się inaczej wyrazić. z góry przpraszam za błędy
od Autorki: przepraszam za przekleństwa ale nie których sytuacji nie da się inaczej wyrazić. z góry przpraszam za błędy
